Kompromis - dobra rzecz niekiedy. Na przykład, gdy chce się jechać na targi książki do Krakowa, a nikt wokoło entuzjazmu nie wykazuje. Należy wtedy zgodzić się na wszystko, przytaknąć na cokolwiek i obiecać, czego tylko zażądają. Ważne, żeby wsiedli w auto i pojechali.
|