|
Czasami mam wrażenie, że irlandzki czas płynie szybciej niż polski. Tygodnie mijają, ani się człowiek nie obejrzy. Pięć miesięcy od naszego przyjazdu przemknęło niezauważone. Praca pracą, ale w końcu przyszła pora na urlop. Nasz tajemny plan powstał jeszcze w kwietniu, teraz należało go tylko zrealizować.
|